Wdziana, Szaru i ma siora
Ach, dzisiejszy dzień pełen wrażeń jest:P Dostałam przesyłkę z materiałami o bollywood [większość z niem. gazet] z wymiany. Dwa plakaty Szaru: pierwszy z OSO, drugi: boski
. Do tego wycinki:).Tylko jeden szczegół: nie kapuje nic a nic po niemiecku:P
Wybrałam się rano do szmateksu i ma wyprawa zaowocowała pięknymi “wdzianami”, jak ja to nazywam:P . Dwa kompleciki: salwar kameez + spodenki oraz trzy salwar kameez:) Do tego w ciagu ostatniego miesiąca zakupiłam z 60 bransoletek, dwa sari, jedno salwar kameez i z 7 chust (dupatty i takie różne)
I to wszystko w sumie za mniej niż 50zł. Mam szczęscie, że szmateksy w Krakowie są tak nieźle wyposażone, w przeciwieństwie do India Shopów, ale to inna historia.
Tylko ma siostra, która ma przewlekłą alergie na bollywood w każdej postaci się wkurza ale to jej problem. Ona robi czasem gorsze rzeczy:P
Witaj, przybyszu! :)



click to see

Pozazdrościć, siostrzyczko, tych Twoich zakupów, szczególnie, że cena faktycznie nieduża:D:D U mnie niestety wyboru takiego nie ma. Raz tylko kameez ładny dostałam:(
Plakacik 2 boski faktycznie, ale z drugim gorzej, bo link mi nie wchodzi:(
Siostrzyczko te plakaciki są boskie
No i gratuluje zakupów…No u mnie jak to u mojej drugiej siostrzyczki Beby nie ma takiego wyboru….
Zarąbiste plakaciki ;P na bollyszmatkach to – powiem szczerze – nie znam sie zbyt dobrze, ale ostatnie sari bylo boskkie! wiesz… to fioletowe xD