U Me Aur Hum (2008)
Eno, co to za następna Fanaa?
Pewien psychiatra Ajay (Ajay Devgan) zakochuje się od pierwszego wejrzenia w kelnerce Pryi (Kajol). Miłość do pięknej dziewczyny zwycięża niepohamowaną namiętność do alkoholu. Jednak Prya nie wydaje się zachwycona nadużywającym napojów wyskokowych gościem. Kiedy Ajay opuszcza lokal, kelnerka zamiast smutku czuje ogromną ulgę. Tak zaczyna się historia miłości Ajaya i Pryi. Prawdziwa opowieść o zakochanych sercach, rozgrywająca się na luksusowym statku wycieczkowym.
Niefajne, powiem. Ble, zaakcentuje. Kajol: nie żebym matki dysryminowała, ale wolę ją z filmów sprzed Fany. Ajay, cożeś ty za scenariusz wybrał? Piosenki słabe, Karan Khanna nie poawolił mi się na filmie skupić, bo cały czas zastanawiałam się, skąd ja mogę tego gościa znać? Ano z Honeymoon Travels Pvt. Ltd. Koleżnaka grająca Natashę za ładna na bycie tłem. A ta psychoza, zakończenie… Nie lubię i tyle.
Ocena: 3/10
Blee czy jee? Blee, aczkolwiek miłośnicy pani Devgan mogą się tym obrazem zadowolić.
Witaj, przybyszu! :)





Tak źle? Ja nawet nie chciałam po ten fil sięgać. Jakoś nie czułam ochoty “pożądania” go. :p Może jak kiedyś będzie dodatkiem w gazecie to zobaczę ale wątpię że kupię.
Pozdrawiam. Zindagi.blog.onet.pl
Dzięki za powitanie
A mnie się podobał, chociaż miłośniczką Kajol nie jestem
Pozdrawiam!
Jutro u mnie notka świąteczna.
Dla mnie był słabiutki i niedorzeczny. Kajol lubię hamesha za K3G i KKHH, tam to bryluje
Nie ma za co
Parvati, sama się zdziwiłam, że to taka masakra aż