Skip to content

Hum Tum (2004)

20 December 2008

Ech, drugie SN to nie jest:P

Rhea (Rani Mukherjee) i Karan (Saif Ali Khan) spotykają się przypadkowo w samolocie lecącym do Nowego Jorku. Są oni swoimi przeciwieństwami, dlatego cały czas dochodzi między nimi do kłótni. Kiedy nagle Karan całuje Rheę, dziewczyna jest oburzona. W Nowym Jorku ich drogi się rozchodzą – pozornie na zawsze.
W ciągu następnych 9 lat spotykają się wielokrotnie – zazwyczaj przypadkowo, m.in. na ślubie Rhei.
Jak zakończy się ich historia? Czy przypadkowe spotkania do czegoś doprowadzą?

Piosenki miałam wcześniej obcykane, więc podczas teledysków się nudziłam, niczym mnie nie zaskoczyły. Film nie jest wspaniały, na pewno ma jakieś przesłanie. Kilka sentencji życiowych (np. ta o matkach) powinny być wygłaszane z offu, tak to sztucznie wyglądało i psuło wrażenie. Ale to ciągłe mijanie się… Trochu nie realne:P Ale plus za podróż po wszystkich imydżach Sejfa (nie, to nie literówka, nowa ksyfka). A ta Holandia udająca Paryż… Prawie jak Włochy w HDDCS 😛 Rishi, ach ten Rishi! Komiksowe wstawki fajne.

Ocena: 5,99/10

Blee czy jee? Pośrednio

Advertisements
No comments yet

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: