Skip to content

?

29 December 2008

?


No i co? No i draft.

Advertisements
7 Comments leave one →
  1. 29 December 2008 21:27

    No jak na 15-latkę to BARDZO wyrafinowany język… hahaha xD

  2. 30 December 2008 13:34

    Mam zasade nie duszenia w sobie emocji. I tak to wygląda.
    Nie każę tego nikomu czytać.

  3. 1 January 2009 18:13

    Ależ to fascynująca lektura… czytać jak żałosne jest dzisiejsze młode pokolenie

  4. gość permalink
    10 January 2009 0:14

    Zastanawiam się, co będziesz mówić za kilka (naście)lat, jak poczujesz prawdziwe życie i ono naprawdę w pewnym momencie Ci się zawali.

    A język “pierwsza klasa”. Tylko pogratulować.

  5. 10 January 2009 13:53

    Powiem jedno: nie znacie mnie, nie wiecie tak naprawdę nic o mnie. Nienawidzę się rozwodzić, jak mi źle, ale tak samo nie chce dusić tego w sobie.
    Zastanawiam się nad przyszłością, i co wtedy będzie. Kilku moich bliskich stosuje taktykę ‘najmocniejszego kopa w d’, żeby mnie zahartować i nic gorszego już być nie mogło.
    A taki język wynikł z dna mojej flustracji, lepiej chyba raz nabluzgać i nigdy potem ani wcześniej tego nie robić, niż codziennie używać bez umiaru takie słowa.
    Zastanawia mnie jedno: jeśli macie takie ciekawe przemyślenia, to czemu się pod nimi nie podpiszecie?

  6. gość permalink
    26 January 2009 21:57

    A nawet gdybym się podpisała, co by Ci to dało?
    Internet daje anonimowość, a ja z niej chętnie korzystam. Chyba mi wolno?

    Być może i nie znamy, ale chyba możemy komentować? Wypowiedziałam się na podstawie płaskiego tekstu, a on przedstawił Cię w niekorzystnym świetle. Tak jak i reszta.

    Co do bluzgania- mam inne zdanie na ten temat. Jeśli jest ono dla Ciebie sposobem wyrzucenia z siebie całej frustracji, to po raz kolejny Ci pogratuluję. Tak trzymaj.

  7. 26 January 2009 23:36

    Coś na pewno by dało, co to za opinia bez nadawcy?
    Nie zabraniam, wszakże pomyśl również o tym, że to mój blog i mogę pisać na nim wszystko, od jestem emo po TnX zA sŁiIiT kOmCiE, a wy i inni możecie to ocenić.
    Możecie, tylko kilka komentarzy pojawiło się PO zniknięciu wpisu, więc trudno na podstawie niczego coś stwierdzić.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: