Skip to content

Chirutha (2007)

12 March 2009

Matko, Cherry wygląda jek lew Goleo 😛

Młody Charan idzie do paki, aby ocalić matkę. Po 12 latach wychodzi z więzienia i dowiaduje się o jej śmierci… Tymczasem poznaje Sanjanę, w której sie platonicznie zakochuje.
Udaje mu się wyjechać do Bangkoku, gdzie pracuje w turystyce. Los sprawia, że firma, w której pracuje, dostała zlecenia zajęcią się jego ukochaną…
Ale czy chłopak tak szybko zapomniał o szkodach, które mu wyrządzono?

Cherry bosko się rusza, to trzeba przyznać (numer z ‘Padnij… Powstań!’ 🙂 ). Ale reszta… Urodą nie powala 😛 Neha sztywna, przypominała mi postać Rani z TRRP: wygląd, nieracjonalne zachowanie. Tu też zgrzytała fabuła, ale OST: palce lizać! A, pani/pan dwie płci to moje alter ego 🙂 Ale… to też nie Pokiri – Puri, poziom obniżasz. W ogóle intryga taka z czapy… Ale Cherry i tak się nawet ładnie bije… I jak nurkuje w błocie! Prawie jak Prakash w Okkadu! 😛

Ocena: 5/10

Blee czy jee? Koniec końców, jee!! 🙂

Advertisements
3 Comments leave one →
  1. 12 March 2009 17:56

    Cherry jest piękny, jak możesz twierdzić, że urodą nie powala?! pf ;p

    pozdrawiam ;*

  2. 14 March 2009 13:50

    Bo mi tam się nie podoba 😛 Lew Goleo i tyle 😛

Trackbacks

  1. WTF?! « Masala w bigosie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: